Szklany sufit kariery – co z nim?

Dopada to każdego. Jednych trzyma chwilkę, inni mają przebłysk. Tych, którym siedzi to już od 6 miesięcy w głowie i nie chce puścić – czeka nieuniknione. A tych, których już rzeczy zaczynając wkurzać, u tych następuje ruch. Zmiana.

Co zrobić w sytuacji, gdy chcesz robić coś nowego? Czy zmieniać pracę? Czy zmieniać firmę? Czy z dużej do małej? Czy może czas z małej do dużej? Czy może coś swojego? Czy iść do szefa rozmawiać? Lepiej nie, bo jeszcze pomyśli, że czegoś szukam. A może inna branża? A jak się nie uda? A jak manager to będzie jakiś buc? A jak mnie zwolnią? Kumpel odszedł i jest mu bardzo dobrze. A kolega odszedł i się wpakował. Co mam ze sobą zrobić? W końcu tutaj krzesło jest już jakieś takie wysiedzone przeze mnie i nawet wygodne.

Zastanawiając się nad tym, w którym kierunku iść, postaraj się najpierw chwilkę porozmawiać ze sobą samym. Naprawdę warto. Tylko bądź wtedy ze sobą naprawdę uczciwy, a zobaczysz, że wyniki tych rozmów pomogą Ci podjąć najlepsze z możliwych decyzji. Nie kolegów. Nie przełożonych. Nawet nie rodziny. Tylko Twoje własne. W końcu to Ty trzymasz odpowiedzialność za siebie i swoje działania.

Czym dla Ciebie miała by być nowa ścieżka? I po co naprawdę chcesz dokonać zmiany? Wyczerpałeś swój potencjał czy dopiero teraz poczułeś, że go masz i możesz iść dalej? Najpierw porozmawiaj ze sobą i swoim głosem wewnętrznym czego dokładnie chcesz i wykorzystaj do tego poniższe tematy. Pomogą Ci one odnaleźć odpowiedzi a dalej decyzje przyjdą z łatwością.

Obszar I – Chęć rozwoju swojego potencjału – doświadczeń, wiedzy, umiejętności

Umiesz już dużo. Wiesz już jak mechanizmy działają. Wiesz też, że jeszcze dużo przed Tobą. Chcesz zwiększać swoją wiedzę, rozumienie nowych procesów, złapanie innego punktu widzenia a może rozwinięcie nowych umiejętności, gdzie czujesz się słabiej? W tym miejscu odpowiedzi są proste – nowe studia podyplomowe czy mba, bogata oferta szkoleń w tym z umiejętności miękkich, nowe stanowisko, nowa firma i nowy zespół, nowe książki. Zarówno wiedza zdobyta z doświadczenia oraz umiejętności wykształcone w trakcie pracy należą do kompetencji rzadkich, cennych i niemożliwych do zdobycia w prosty sposób – budowane latami i rozwijane doprowadzą Ciebie do pozycji eksperckiej. Czyli do miejsca, gdzie już dalszego rozwoju w tych obszarach nie będzie.

Jeżeli wiesz i czujesz, że dużo przed Tobą tutaj – to na co czekasz?! Nie trzeba od razu zmieniać pracy. Pamiętaj też, że istnieje szansa, że dla Ciebie może nie być już rozwoju w Twojej branży – gdyż już jesteś ekspertem. Wtedy albo inna branża albo poniższe obszary – innej drogi po prostu nie ma. Chyba, że chcesz liczyć swój rozwój w milimetrach rocznie, ale jeżeli czytasz ten wpis, to nie takiej odpowiedzi szukasz. 

Obszar II – Chęć awansu i rozwoju jako manager

Z poziomu specjalisty chcesz rozwijać się jako manager. Wiesz, że chciałbyś spróbować przewodzić ludźmi. Czujesz to w kościach, że dobrze się komunikujesz, załatwiasz mnóstwo spraw, pomagasz wielu ludziom, niektórych uczysz nowych rzeczy. Należy Ci się. Masz wiedzę i najlepsze umiejętności w teamie. Czas zostać liderem czy managerem. Natomiast struktura, w której pracujesz absolutnie Ci na to nie pozwala. Nie chodzi tutaj o niechęć Twoich przełożonych, ale po prostu nie ma już takiej funkcji. Jeżeli czujesz, że udźwigniesz. Jeżeli czujesz, że tego potrzebujesz, że chcesz się sprawdzić – to co stoi na przeszkodzie?

Tutaj albo masz szansę na awans wewnątrz firmy albo czeka Ciebie zmiana pracy. Stanowiska może od razu nie dostaniesz, ale trafisz chociaż do struktury, gdzie będzie szansa na to.

Obszar III – Wynagrodzenie – czyli przesunięcie do górnej granicy zarobków

Odnosząc to do zarobków – po prostu chcesz zarabiać więcej. Jeżeli w Twojej branży na twoim stanowisku 5 000 złotych to jest max, to nie możesz liczyć na 8 000 zł. Gdy nie ma dla Ciebie znaczenia robienie nowych rzeczy czy rozwój wiedzy, wtedy liczy się kasa. Najpierw sprawdź co jest możliwe jakimi nakładami energii w Twojej branży na Twoim stanowisku. Jeżeli zarabiasz 5 000 zł a Twoi koledzy w branży zarabiają robiąc tą samą robotę 7 000 zł – negocjuj wynagrodzenie miękko lub twardo z Twoim przełożonym. Jeżeli nie ma na to rozwiązania – zmień przełożonego i idź do innej firmy. W każdej branży jest dolna granica zarobków, mediana i górna granica.

Zastanów się najpierw jakie koszty twojej energii, nerwów, ewentualnego stresu zostaną wliczone w nową stawkę zarobków. Jeżeli uważasz, że nic Ciebie nie zaskoczy i poradzisz sobie w każdych warunkach – na co czekasz? Tutaj najczęściej i najszybciej załatwia sprawę nowa praca. Jeżeli natomiast jesteś w górnej granicy a chcesz to podwoić? Cóż, współczesny świat stoi otworem – masz miliony dróg na zarabianie dodatkowych pieniędzy.

Obszar IV – Może nauka innych?

Najwyższa z potrzeb Malsowa – Transcendecja. Czyli moment w Twoim rozwoju, gdzie już jesteś ekspertem i gdzie czas zacząć uczyć innych. Wiesz już, że trawa wszędzie ma ten sam kolor i jest ta sama. Wiesz, że różni się ona może tym, że tam trawnik jest większy, tam mniejszy, tam przystrzyżony a tam nie. Jednakże, coś w Tobie siedzi. Znam to doskonale z autopsji. Ludzie, których zatrudniam do firmy do szkolenia innych to praktycy z wieloletnim stażem – ale również ludzie, którzy od siebie po prostu chcą uczyć innych.

Wtedy stoi przed Tobą też dużo różnych możliwości – jeżeli jesteś managerem, spróbuj poszkolić swój zespół. Jeżeli nie masz na to możliwości w firmie, poszukaj środowisk, gdzie ludzie się szkolą, firm szkoleniowych, które specjalizują się w Twojej branży i dziedzinie i spotkaj się z nimi – może akurat będą potrzebować takiego człowieka. Szkolenie innych to na pierwszym etapie praca projektowa – możesz szkolić jedną godzinę, jeden dzień albo jeden weekend. Nie musisz rezygnować ze swojego etatu od razu. Raczej zmiana pracy nie pomoże – lepiej szukać rozwiązania poza nią.

Cukierek przez szybę

Jak myślisz, czy zmianą etatu możesz osiągnąć wszystko? Co tak naprawdę motywuje Twoje myśli do nowych poszukiwań? Większe zarobki? Nowy zespół? Zmiana szefa? Chęć zdobycia nowej wiedzy i rozwoju umiejętności? Zmiana pozycji w firmie? 

Często słyszę od znajomych, że by coś zrobili, coś zmienili, że chcieliby coś innego, żebym im nawet znalazł jakiś nowy dobry etat. Taka trochę wiara, że tam gdzieś jest coś lepszego, jakiś Święty Graal rozwiązujący wszystkie problemy, dający zawodowe szczęście. Ten wpis jest trochę też dla tych ludzi, którzy „by coś zmienili”. Nie ma coś. Nie ma Świętych Graali – jest trudna i ciężka praca, ważne decyzje w tym również nad swoim rozwojem. Liczysz konsekwencje, podejmujesz decyzje, idziesz na przód. Są twarde, proste obszary zmiany jakie możesz rozważyć i nie trać ani chwili czasu na bujanie w obłokach:

Większe zarobki – negocjuj pieniądze albo zmień firmę

Rozwój – zacznij studia, kup książki, idź na szkolenie, zmień pracę

Awans – negocjuj awans albo zmień firmę

Rozwijanie innych – zacznij studia, poznawaj ludzi, którzy się tym imają, szkól u siebie w firmie

Doceń i zamknij swój wewnętrzny głos – doceń to co masz, bo być może masz już bardzo dużo. To trochę tak, jakbyś miał świetną żonę, dwójkę dzieci, fajną pracę, ale jednak oglądał się za tą czerwoną sukienką z pierwszej części Matrixa. Albo jest Ci źle i wypowiedzenie albo miejsce i pozycja nie jest wcale najgorsza, a nawet więcej, jest naprawdę bardzo spoko! Headhunterów masz dzisiaj od groma, żeby sprawdzić co jest na rynku.

I podejmij decyzję – tak jak w sprzedaży – to idziemy w lewo czy w prawo drogi kliencie, bo żyć w nieskończoność nie będę. Niech te myśli nie zatruwają Ci życia na co dzień.