Satysfakcja, rozwój czy rutyna – co Ciebie trzyma w TSL?

Udało Ci się zauważyć, że pewne rzeczy robisz godzinami, z przyjemnością i nie potrzebujesz niczego poza wolnym czasem żeby się za nie zabrać? Kontaktujesz się z klientami, rozwiązujesz dla nich problemy, pomagasz załatwiać dokumenty, negocjujesz z przewoźnikiem czy armatorem, żeby klientowi pomóc.  Inne rzeczy choćby Ci dawali złote góry to za cholerę ich nie zrobisz – po prostu – nie będziesz szukał klientów na zlecenia, aut na giełdzie czy biegał po magazynach czy terminalach.

Och… Ile to ja się napracuje nad niejednymi żeby ich popchnąć do przodu. Z niektórymi mi się to nawet nigdy nie uda. Przykładem tego jest wprowadzenie Cold calli (dzwonienia na zimno do klientów z ulicy) w firmie – czyli do tej pory nie działaliśmy a teraz mamy się zabrać w karby i zacząć działać. Dlaczego zatem nie zawsze zmiana naszych działań będzie możliwa? A dlaczego czasem tak łatwo jest zmienić środowisko czy zakres działań? Tutaj macie odpowiedź.

Jeżeli mamy zabrać się za rzeczy rutynowe, nawet nudne, których nie lubimy, w środowisku za jakim nie przepadamy, to jedyną rzeczą jaka może nas popchnąć do przodu są motywatory zewnętrzne – ktoś nas musi popychać, musimy dostać za to kasę, pracować za rachunki. Czyli zewnętrznie ktoś lub coś musi na nas wpływać abyśmy zabrali się do działania.

Wystawiłaś fakturę? Sprawdziłaś transporty? Dzwoniłeś do kierowcy? To dzwoń! Za 20.000 zysku dostaniesz 5%! Jak nie zrobisz 10, to nie jesteś tu potrzebny! Znowu nie zaznaczyłeś na zleceniu dla klienta piętrowalności. Miałeś dzwonić do klienta po pieniądze

Jeżeli mamy zabrać się za rzeczy, które uwielbiamy, pasjonujemy się nimi, dociekamy, chcemy się w nich rozwijać, wtedy potrzebujemy dobrego środowiska do ich realizacji i czasu. Nawet nie myślimy za bardzo wtedy o zewnętrznych nagrodach. Lepiej – to my w nie ładujemy kasę i dziesiątki godzin.

Ale jara mnie ta kolejka z Chin. Uwielbiam pracować i organizować transport morski. Doskonale znam cały kodeks celny. Lubie mój zespół i świetnie mi się z nim działa. Wprowadziliśmy nowy system do transportu w firmie. Mamy piłkarzyki i pizza day. Ta spedytorka jest taka fajna – lubię w ogóle z nimi działać

Znajome? Znacie takich pasjonatów? Ja znam ich dziesiątki. Sam do takich należę. Jedni czytają książki, inni pieką ciasta, jeszcze inni rozwiązują złożone problemy biznesowe albo wprowadzają coś nowego na rynek czy w firmie. Nie myślimy wtedy o gratyfikacji z zewnątrz, działamy aby stworzyć coś ciekawego i interesującego w środowisku jakie nam sprzyja. Jak jesteś managerem czy przedsiębiorcą to wiesz doskonale o czym mówię – na szczycie jesteś sam, więc starasz się wprowadzać różne rzeczy, żeby było fajnie w środowisku pracy. Działają na Ciebie silnie motywatory wewnętrzne – ciekawość (coś nowego, interesującego), rozwój (bycie lepszym, poznawanie nowych rzeczy z branży czy z biznesu albo rozwoju osobistego), autonomia (mam wpływ na to jak pracuję, z kim).

Tym jest właśnie nowoczesne podejście do motywacji.

Jeżeli wykonujesz pracę, która Ciebie interesuje i pochłania, lubisz to co robisz, dobre środowisko do działania sprawi, że będziesz się tematowi oddawać. Im lepsze tym lepiej Ci się działa. Jeżeli nie lubisz tego co robisz, jest to rutynowe, wcale niefajne w środowisku, które też jest niezbyt ciekawe – jedyne co Tobą pokieruje do tego żebyś to robił to bodźce z zewnątrz – wynagrodzenie, premia, sztuczne pochwały, krzyczący szef, zmiana jakaś wynikająca z pozbycia się niewygodnego tematu. Jeżeli w ogóle zadziałają.  Czasem mogą też wpłynąć bardzo negatywnie zmieniając coś fajnego w coś, czego nie lubisz.

Wystarczy uczynić środowisko do działania lepszym, bardziej dopasowanym do Ciebie indywidualnie (w tym pod kątem Twojej osobowości i obowiązków), przyjemniejszym na płaszczyźnie Twoich indywidualnych potrzeb – a nagle bardziej nudne i rutynowe rzeczy nie będą mniej nudne ale będą mniej bolesne. Czy to wystawianie faktur, czy kontrola kosztów, czy nawet sprawdzanie czy ciężarówka jest na miejscu. A jeżeli będziesz się bardziej angażować i zaczniesz się rozwijać w tym co robisz, zgłębiać temat to po prostu będziesz mieć większą satysfakcję z pracy.

  • Jeżeli zadania są nudne i rutynowe – potrzebujesz do nich zewnętrznych bodźców, gdyż wewnętrzne nie istnieją
  • Gdy zadania są ciekawe, angażujące i rozwijające oraz Ty masz na nie wpływ – chętniej się za nie zabierasz sam od siebie i dają Ci one satysfakcję
  • Środowisko to otoczenie gdzie wykonujesz zadania – jeżeli masz cele, plany realizacji, możliwość samodzielnego wyboru narzędzi i metod, ktoś Ciebie i Twoją pracę docenia, rozwija Ciebie i szkoli, buduje świetną kulturę firmy – wtedy buduje Ci środowisko do tego, aby nawet najbardziej rutynowe działania były dla Ciebie ciekawe, a jeżeli nawet nie do końca ciekawe to chociaż praca i firma były dla Ciebie satysfakcjonujące
  • I na odwrót – jeżeli nikt Ciebie nie docenia, nie daje Ci celów, planów, nie omawia z Tobą możliwości ich realizacji, tylko oczekuje, ciągle Ciebie straszy albo mówi Ci, że jak zrobisz czegoś 100 to dostaniesz 300 zł premii, do tego wszystkiego Twoja praca jest nudna, monotonna i nie masz przestrzeni na rozwój – wtedy w tym środowisku i przy takich obowiązkach trzymają Ciebie tylko pieniądze
  • Czy wynagrodzenie ma wpływ? Oczywiście! Musisz mieć poczucie, że zarabiasz sprawiedliwie – że na tle rynku, na tle Twoich możliwości, na tle wartości jaką wnosisz w firmie potrzebujesz określonego poziomu zarobków. Oczywiście, również zapewniając Tobie pokrycie potrzeb, które posiadasz (utrzymanie siebie, rodziny, rachunki). Natomiast co się dzieje, gdy i tu i tu zarobisz tyle samo za ten sam zakres obowiązków? Co wtedy będzie ważne?

Praca to nie tylko obowiązki. A obowiązki to nie zawsze rzeczy, które lubimy – raz trzeba negocjować, raz jest reklamacja od klienta, innym razem wystawiasz faktury, sprawdzasz kierowców czy ściągasz płatności. Są rzeczy, które musimy robić, abyśmy robili rzeczy, które chcemy. Praca to zarówno to, co robimy i jak ale również gdzie, z kim, w jakim otoczeniu, dla kogo. Tak patrz na swoją pracę – nie tylko to, że wystawiasz faktury czy pilnujesz towarów klienta, ale również z kim pijesz kawę, kto jest Twoim managerem, jak rozwija Ciebie, Twój dział, jaką markę ma Twoja firma i czy chodzicie na piwo razem.

To jest cały kontekst a nie tylko jeden wąski kadr.

Gdy rozwijamy siebie i rozwijamy otoczenie, w którym działamy – wtedy osiągamy satysfakcje i radość z tego co robimy. Chyba o to chodzi?

Chcesz rozwinąć temat motywacji? Przejdź szkolenie online dotyczące motywacji – poznasz więcej szczegółów, które są potrzebne do tego, aby realizować wyniki > tutaj <

Autor: Dawid Wardin

Pracuję z firmami branży TSL. Ułatwiam im rozwiązywanie problemów - biznesowych / sprzedażowych / strategicznych - poprzez współpracę z zespołem. Daję im wskazówki jak działać, oni działają i to działa. Dzięki temu łatwiej rozwijają się w branży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *